środa, 25 grudnia 2013

Dècor. Co nieco.

Najpierw zdjęcia.
Ostatnio kupiłam taką uroczą latarenkę na świeczkę. Zakochałam się w niej...
19.90,- Pepco.

Za wystrój jestem całkiem sama pozostawiona. Całkiem dobrze mi to idzie prawda? Wszystkie nawet najdrobniejsze szczegóły to moja robota, haha.
Wszystko, na dzisiaj. Dobranoc!
~Efemeryczna Rosalie.
P.S. Czekam na emaile pod adresem ohlalax33@gmail.com!

Wizyta.

Dzisiaj byłam z odwiedzinami u mojej babci i dziadka. Porobiłam mnóstwo zdjęć, i niektórymi się z Wami podzielę. Miałam aparat, także pełen profesjonalizm, 8). 
 Jak szłam po drodze było takie niebo. Cudne prawda?
Ktoś chciał zdjęcia mojego kota na asku abym tutaj umieściła, więc zgodnie z obietnicą, proszę.

 Tak, tak wiem. Jest cudowny i słodki, haha. 

Uroczy!
Ostatnie.
Kochany pyszczorek mój. :(
Wchodząc do pokoju babci i dziadka ujrzałam miłą niespodziankę, nakleili fototapetę. Cudowna!
Jak u mnie, świecące kule. :---)
 


Karmnik, czekałam na te małe gnidy pół dnia i ani jednego nie uchwyciłam ponieważ skubańce natychmiast uciekały...
Znalazłam rodzinne skarby, dorwałam się do porcelanowej szkatułki i napawałam się pięknymi kryształami. :(
Tak bardzo kocham szperać po szafach, nowe hobby?

Cudowne meble. Stare drewno, ah.
Uroczy kredens, z przecudnym zegarem. Chciałabym go. 
Te pozłacanie kuleczki pachniały cynamonem, wąchałam pół dnia, haha.
Wysypałam tyle ziarna i oczekiwałam, na chwilę odeszłam się napić. Przychodzę. Pusto, a zdjęcia nadal nie ma.
Cóż za dizajn, haha.
Oddałam się cudownej chwili czytając dwie książki na zmianę. Polecam bardzo!
Emma Woolf-Perfekcyjna - w pułapce anoreksji.
Opowiada prawdziwą historię o życiu wraz z przyjaciółką - anoreksją.
Jo Nesbo - Karaluchy.
Nic dodać nic ująć, drastyczne sceny czyli to co kocham.

 
A to mój najukochańszy dziadek pod słońcem. Zawdzięczam mu wiele, bardzo. "Trzymaj sztamę Aduchna!" Haha. Kocham go najmocniej na świecie. Bardzo, bardzo, bardzo.

Jak na wizytę i dziadków to wszystko.
Zjedliśmy uroczą kolację i obiad, a następnie cała rodzina przy jednym stole. Co było niekoniecznie urocze...

Dobranoc wszystkim!
~Efemeryczna Rosalie.

poniedziałek, 23 grudnia 2013

Święta? Nie dziękuję! #2

 Cześć kochani! Dzisiaj ostatni dzień przed wigilią prawda? Prawda. Co u mnie w domu się dzieje? Nic zwyczajnego, bo jak u większości z Was domów.
Ustroiłam już okno! Wygląda na moje olśniewająco. ;---)



Kabel podkleiłam tak, że go nie widać. Jest super.
Choinka 20zł (Pepco), Firanka 2zł (lumpeks), Gwiazdorek ?zł (Kwiaciarnia ul. Pocztowa)

Tak wyglądają lampki. Niecałe 30zł (Pepco)

Artystycznie? Telefonem bardzo artystyczna jakość, super. Nie szkodzi, podoba mi się a Wam?
Aniołek 15zł (Kwiaciarnia na Rynku), Świecące kulki 20zł (Kwiaciarnia na Rynku).
Wszystkiego Wam najlepszego życzę. Żeby się kilogramy jedzenia na wadze nie odkładały!
Spełnienia marzeń, bla bla bla.

Następna notka troszkę o wystroju mojego pokoju i salonu oraz 'drobnych ( ;--) ) zmianach na wiosnę!
~Efemeryczna Rosalie.

niedziela, 22 grudnia 2013

Święta? Nie dziękuję!

Zbliżają się święta. Dlaczego napisałam "Święta? Nie dziękuję!"? Mimo, że kocham stroić choinkę, kocham wszamać przepyszne smakołyki, kocham kolędy, kocham świąteczne ozdoby..samych świąt w sobie nie lubię. Za co? Za tą sztuczną atmosferę która powinna być cały rok a nie jest.
Skończmy pesymistyczne gadki i zajmijmy się moimi przygotowaniami. Jeszcze 2 dni a ja nie mam prawie nic, haha. Ale szybko się wyrobię! Z wszelakimi ozdobami, do tego mam rękę. :3
Mam taki o cudowny słoik. Znaczy się 5 takich słoików w różnych częściach domu, haha. Cudowny prawda? I wydałam łącznie na wszystko 5zł + 2 minuty roboty a jaki cudowny efekt jak ciemno!
I robię także 10 takich gwiazdek. Łącznie na 10 gwiazdek wydałam niecałe 10zł. Ale z tym roboty sporo tyle, że mnie to odpręża i mam z tego frajdę. Szpilki+styropianowa gwiazdka+cekiny.
Cudowne!

Nie pokażę Wam tylko mojej choinki. Bo jej zwyczajnie nie ma. Jest za to kot psota. ;_;

Koniec pierdzielenia o świętach, cześć.
~Efemeryczna Rosalie.


Powitanie.

Cześć! Znalazłam stary e mail i przeglądają internety przejrzałam masę blogów. Fajnie byłoby taki pisać.
Jeden z wielu, pomyślałam. No cóż, zawsze chciałam taki prowadzić więc odczepcie się.
Jestem Rosalie (nie zwracajcie uwagi na nick bo to konto ma wiele lat świetlnych, haha), tzn. Ada. Nie lubię swojego imienia także będę Rosalią. Mam niecałe 15 lat. Nie będę wprowadzać Was w moją osobę bo ona kompletnie nie pasuje do tego bloga! Ponieważ? Ponieważ interesuje mnie śmierć, ludzkie ciało, medycyna sądowa i inne pierdoły ( tutaj ).
Notka wprowadzająca? Coś w tym stylu.
Co będę tutaj pisać? Wszystko na co będę miała ochotę, zaraz dodam notkę! Do zobaczenia!
~Efemeryczna Rosalie.